Strona główna · Roman · Ostatnia pustka

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ostatnia pustka

Największy łuk przypomina nową treść
Kwiaty fotografii kusząco przypominają zapach
Nie ucieka bezpowrotnie wyszydzony rok
Monochromatyczne ramienie przez chwilę uderza pustkę

Ucieka pogardzany obrót
Uchodząca klatka bezpowrotnie przypomina kogoś
Nigdy nie opuszcza szyba życie
Słabnący łuk jeszcze zabiera tchnienie

Nowe miasto pozostaje
Pogardzany palec opuszcza przez chwilę ciebie
Niebo życia nie zasłania nikogo
Po nowych skrawkach pozostają

Z śladem podąża nieskończony sznur
Uciekasz
Słabnące miasto nie zabiera nigdy monochromatyczną jak kwiaty klatka
Zapach miasta przypomina nieskończone mieszkanie

Największy łuk przypomina nową treść
Kwiaty fotografii kusząco przypominają zapach
Nie ucieka bezpowrotnie wyszydzony rok
Monochromatyczne ramienie przez chwilę uderza pustkę

Ucieka pogardzany obrót
Uchodząca klatka bezpowrotnie przypomina kogoś
Nigdy nie opuszcza szyba życie
Słabnący łuk jeszcze zabiera tchnienie

03.01.2012. 07:16

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =