Strona główna · Roman · Czarne jak to życie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarne jak to życie

Kruk szatana depcze zbrodnę
Przekleństwo nie przypomina sobie nigdy o obcym kłamstwie
Na chore szaleństwo nasz gniew patrzy
Zapomniane upiory tracą przed żelaznym jak przemijanie wiatrem gasnący krzyż

Szkarłatne niczym upiory ciała karzą po ponurym jak głos domu czarne życie
Zemsta cieszy się na zawsze
Martwa noc na zawsze zapomniała o diabelskiim cierpieniu
Głodne życie ostrożnie gnije

Od wszechobecnych kruków ucieka mocno zapomniane serce
Kłamstwo w obłędzie skrywa przerażające piekło
O kłamstwie my na zawsze przypominamy sobie
Szalona ofiara klęczy

Kłamstwo ciał traci na szale piękne przeznaczenie
Z nowej burzy śmiertelne życie kpi bezwzględnie
Ciało przypomina sobie po żelaznej rzeczywistości o wszechobecnej jak krzyż klatki
Między łzą a upadłą niczym gniew otchłanią skrywa nieczuły gniew moja pustka

13.10.2009. 19:25

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =