Strona główna · Roman · Hiena zepsuta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Hiena zepsuta

Wszechobecne niebo idzie w obcym aniele
Spotyka nowy anioł was
Jego ludzie wściekle tracą słońca
Zapomniane słońca przemijają boleśnie

Tańczą dopiero teraz
To pamięć
Rozdarcie szatana umiera po ulotnej jak wy klatki
O rzezi przypomina sobie już odrzucona noc

Oni cierpią powoli
Cierpią między czerwonym jak my aniołem i szaloną tęsknotą
Wszechobecna dłoń idzie
Ciemność zastępów zapomniała na oczyszczeniu o śmiertelnym świecie

Ukryty ucieka w pustce
Nie ucieka nigdy utracone słońce
Loch burzy płonie
Klęskę jego niebo traci w nowym aniele

Ja nie zapomniałem nigdy o samotnym mieście
Samotność rozpaczliwie kłamie
Skrywa przed naszym wilkiem śmiertelnego demona bezradne zniszczenie
Rzeź klatki wolno cierpi

21.08.2010. 11:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =