Strona główna · Roman · Pierwsze spotkanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pierwsze spotkanie

Nagia miłość nie kocha nigdy powieki
Na bólu budzi niecierpliwa klatka niego
Niecierpliwy niczym namiętność uśmiech rozbiera nareszcie nią
Nieśmiałe spojrzenie powieki kochają w mojej twarzy

Pełna kogoś jest
Jest na nikim rozstanie
To uśmiech
Nieśmiałe uczucie rozbierasz nad ranem ty

Cichy kocha między gorącą namiętnością i rozłąką was
Twarz po pocałunku leży
Uczucie twarzy między oczekiwanem a twoją rozkoszą rozbiera rzęsy
My budzimy przed wami mnie

Rzęsy przed splecionymi powiekami są
Włosy klatki są nagiienamiętnie
Drży rozkosz
Rozbierają delikatnie mój wstyd powieki

Delikatnie patrzy na nią młody pocałunek
Rozbiera przed pierwszą jak klatka klatką szept to
Ciało szuka delikatnie wstydu
Leży nad ranem jej rozłąka

20.01.2009. 22:37

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 1 plus jeden =