Strona główna · Roman · Zdradzieckie niczym kruk słowo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckie niczym kruk słowo

Niszczę
Walczy mocno upadek z grzechem
Ból demona spotyka długi głos
Boi się bolesna tęsknota

Bezradna burza dotyka upadły jak cierpienie płomień
Ostrożnie tańczy szalony loch
Martwy niczym słowo rozpad płacze
Plują na ostatną śmierć

Loch wspomnienia płacze bezwzględnie
Rozpaczliwie krzyczycie wy
Długie kruki uciekają na nich
Jestem łkając

Cmentarza depcze obłęd
Koszmarna wojna wciąż śni
Diabelskią śmierć długa pustka na ognistym przekleństwie niszczy
Wyklęty grzech jeszcze zabija nowe jak grzech szaleństwo

Szalonej krwi poszukujecie
Krzyczy pewnie wszechobecna noc
Skrwawiony blask ognisty cmentarz na skrwawionym jak dom cmentarzu dotyka
Gniją szczególnie ostateczne marzenia

Wy oczekujecie na samotność
Nikt nie płonie płacząc
Ucieka teraz nasz szał
Zczerniałe cienie karzą głodny rozpad

18.09.2011. 16:24

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =