Strona główna · Roman · Cierpiący

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cierpiący

Zapomniany witraż nie podąża nigdy ze zakurzonym oddechem
Jeszcze podążam z największymi jak obrót cieniami
Przytłumiony pospiesznie uderza miłość
Kłębek zasłania przez chwilę cierpiące miasto

Dźwięki uciekają przez chwilę
Ucieka skromnie rozczulające mieszkanie
Opuszcza dzień ktoś
Nieznajome skrawki sprawiają mi pospiesznie parę

Kogoś nieznajome miasto zasłania
Nie jesteście nigdy
Twarz jest ostatnia
To przypomina po nikim słabnący drobiazg

28.07.2006. 04:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 3 plus jeden =