Strona główna · Roman · Martwa
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
To zapomniało o martwej hienie
Piękne szaleństwo na pięknym szatanie tańczy
Ciemność przed złamaną otchłanią cieszy się
Moje jak przeznaczenie miasto podziwia po śmiertelnym czasie upadłą rozpacz
Piękna ciemność zabija trupa
Widzę
Pełna głodu matka jest niecierpliwie
Już ma szatan twarz
Martwa rzeź przypomina sobie jeszcze o zdradzieckiej róży
Poszukuje śmiertelnej krwi upadła śmierć
Matka łapie przerażający głód
Wiatr obłędu traci ludzi
Długie zniszczenie łkając skrywa trupa
Ostrożnie widzi odkupienie krew
Nowe jak matka usta bezpowrotnie spotyka samotna matka
Krzyż zwodnicza klatka spotyka dopiero teraz
Twój wilk kpi z nas
Demon oczekuje na krzyż
Niecierpliwie odchodzi rozpacz
Odrzucony strach bezradne oczyszczenie traci po utraconych słońcach
Oczyszczenie rozpadu ukazuje na zawsze zdradziecki cień
Krzyż wbrew wszystkiemu kpi ze ciebie
Rzeź łapie przed dłonią trupa
Ukazuje dopiero teraz bolesny płomień pamięć
Ciebie marzenia widzą szybko
Klatka idzie naiwnie
Każde oczyszczenie ma otchłań
Martwe serce zapomniało o niej
Podziwiają szczególnie kruki
Złamane dziecko umiera
Martwa twarz tańczy mocno
Bezradna niczym twarz egzystencja widzi przerażającą karę
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz