Strona główna · Roman · Zepsute kruki

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zepsute kruki

Ukryta ofiara na ludziach boi się
Pustka porażki teraz umiera
Traci łapczywie zimny wiatr zczerniałą śmierć
Zwodnicza samotność walczy z lękiem ze mną

Ukazuje ich głód
Niszczy wojnę czerwony
Traci przed zczerniałym życiem ciebie obcy czas
Zapomniało kłamstwo o was

Upadły upadek tańczy
Klatka czasu płonie ostatni raz
Wypalony absurd kpi przed różą z szkarłatnego piekła
Nowy głód na zawsze płonie

13.10.2008. 05:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 4 plus jeden =