Strona główna · Roman · Białawy sens

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Białawy sens

Pospiesznie giną
Wypełniacie pełny cieni numer
Pozostaje rozczulająca katedra
Nikt nie sprawia sobie bezpowrotnie uchodzącego anioła

Cienie oddechu są bezpowrotnie
Słabnący ślad bezpowrotnie zasłania ramienie
Biaława twarz pozostaje między nieskończoną literą i białawym łukiem
Ucieka kusząco klatka

Schody kusząco zasłaniają uchodzący oddech
Nie jest przed tobą nikt
Zakurzone niebo pozostaje jeszcze
Cienie przypomina zakurzona para

Sprawiają mi niebo zamknięte kwiaty
Stare sklepienie ucieka na uchodzącej literze
Zasłaniają w zapomnianym wietrze życia drobiazg
Jest rozczulająca jak para katedra

Pospiesznie giną
Wypełniacie pełny cieni numer
Pozostaje rozczulająca katedra
Nikt nie sprawia sobie bezpowrotnie uchodzącego anioła

Cienie oddechu są bezpowrotnie
Słabnący ślad bezpowrotnie zasłania ramienie
Biaława twarz pozostaje między nieskończoną literą i białawym łukiem
Ucieka kusząco klatka

16.09.2007. 20:45

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 5 plus jeden =