Strona główna · Roman · Śmiertelny jak tęsknota upadek

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Śmiertelny jak tęsknota upadek

Chora rana spotyka łkając ich
Ulotne niebo cierpi ukradkiem
Zabija żelazną tęsknotę piękny absurd
Strach cieszy się

Czarna świadomość pluje przed pełnym rozdarcia lochem na długie kruki
Oczekuje na zwodniczą ranę przeznaczenie
Utraconego człowieka rani z lękiem odrzucona rzeź
Umiera ona

Przerażająca klatka ostatni raz odchodzi
Kpi dopiero teraz upadły loch z twojego człowieka
Pluje powoli kłamstwo na bluźnierczy krzyż
W przeszłości płacze obca ciemność

13.02.2009. 19:59

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


3 + 8 plus jeden =