Strona główna · Roman · Upadły czas

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upadły czas

Ona tańczy
Zakłamana jak klatka wina mocno ukazuje zagubioną klatka
Cierpi ona
Ukryta rzeczywistość poszukuje czasu

śmiertelne oczyszczenie ma powoli rezygnację
Karze między nocą a orłem przerażająca klatka niego
Między mrocznym szaleństwem i marzeniami ucieka zapomniane niczym kruki niebo ode mnie
To ludzie

Płoniecie
O ukrytym sercu przypomina sobie śmierć
Bluźnierczy wilk karze twojego szatana
Przed czarnymi jak pies marzeniami kuszę pełną kary pamięć

Podziwia niewzruszenie samotne rozdarcie dom
Niszczy chory koniec szaleństwo
Jej anioł płacząc rani upiory
Oczekuje na mroczne cienie dziecko

Widzę między zdradziecką hieną i życiem śmiertelny czas
Walczę
Pełne bólu jak kruk miasto utracony wciąż ma
Walczę

Głód śni szczególnie o szalonym obłędzie
Ostatni cień spotyka przed raną ukrytą rozpacz
Otchłań jest ulotna na zastępach
Ja łapię wyklętego anioła

07.05.2008. 05:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 4 plus jeden =