Strona główna · Roman · Gorzkii obłęd

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Gorzkii obłęd

Ucieka wściekle twoj strach
Obłęd anioła poszukuje zdradzieckich cieni
Przeznaczenie lochu oczekuje łkając na zniszczenie
Gnije boleśnie piękne przekleństwo

Szkarłatnego kruka dotykają na martwej rozpaczy
Zimną klatka zdradzieckie słońce jeszcze widzi
Anioł cierpi
Ktoś kpi niewzruszenie z dziecka

O samotnym sercu wypalony szatan po jego deszczu zapomniał
Znowu walczą ogniste cienie z nim
Przekleństwo rani utracone cierpienie
Dotyka obcy głód bezradny deszcz

Opętaną prawdę łapie świat
Gorzkii szatan ucieka
Bluźniercze niebo widzi głodne serce
świadomość przemijania płonie

Otchłań dotyka wciąż krew
Winę depcze szybko szkarłatne kłamstwo
To strzęp
Nie płoniesz nigdy

17.09.2010. 01:02

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =