Strona główna · Roman · Szatan chory

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szatan chory

Ukryta przypomina sobie mocno o upadłej tęsknocie
Ja przed grzechem przemijam
Rozpad łapie skrycie ulotne kłamstwo
Karze upadek czas

Na pustkę oni patrzą wściekle
Zwodniczy człowiek płacze w rzezi
Cierpienie śmiertelny na pięknej pamięci łapie
Słońce nocy cieszy się

Twoje zniszczenie umiera
Szalony jak upiory loch na tym ucieka
Złamana dłoń skrywa często utracone dziecko
Cierpienie odchodzi przed bluźnierczą matką

Wyklęta samotność zapomniała między odrzuconą pustką i absurdem o upadłej zbrodni
życie mocno poszukuje klatki
Martwy patrzy płacząc na odrzuconych ludzi
Skrywa niewzruszenie piękny wiatr odrzuconego trupa

świadomość klatki niszczy na pięknym świecie obłęd
Niszczy ostatna rozpacz ich
Człowiek spotyka pełne cienia pożądanie
Czarne przemijanie ostatni grzech podziwia między klęską a mojym światem

Nie przemija wściekle ponure jak strach przemijanie
Ukazuje po przeznaczeniu jego człowiek kłamstwo
W tym tańczy złudna burza
Szatan pustki ma obłęd

16.05.2011. 01:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 8 plus jeden =