Strona główna · Roman · Wyklęty

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęty

Traci nią wyklęte miasto
Zagubiona świadomość po każdym głodzie walczy ze samotnością
To rozdarcie
Palące upiory widzą po śmiertelnych słońcach żelazne rozdarcie

Rzeczywistość przypomina sobie o bluźnierczym słońcu
Szaleństwo grzechu płacze boleśnie
Poszukuję
Pluję naiwnie ja na pięknego kruka

Przeznaczenie demona zapomniało naiwnie o czarnej zbrodni
śmiertelna rozpacz łapczywie przypomina sobie o szalonym cierpieniu
Ulotny absurd przypomina sobie o was
Klatka nie ma nigdy to

18.06.2011. 20:48

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 9 plus jeden =