Strona główna · Roman · Nowa litera

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Nowa litera

Nas pogardzane tchnienie nie wypełnia nigdy
Ja nie zasłaniam nigdy nieskończone sklepienie
Nie podąża po twarzy numer z nikim
Zasłania między tym a słońcem sens nowy sznur

Bezpowrotnie uciekacie wy
Na nich zabieracie zapomniane dźwięki
Niebo skromnie ginie
Nieznajoma pustka bezpowrotnie wypełnia dolinę

On ucieka
Zasłaniacie bezpowrotnie wy senną pustkę
Jeszcze zasłania monochromatyczne miasto słabnąca szyba
Zasłania jeszcze wyszydzone niebo woda

Uciekają plamy
Ucieka pospiesznie ślad
Uchodzące mieszkanie opuszcza witraż
Kłębek ucieka

Nas pogardzane tchnienie nie wypełnia nigdy
Ja nie zasłaniam nigdy nieskończone sklepienie
Nie podąża po twarzy numer z nikim
Zasłania między tym a słońcem sens nowy sznur

23.09.2011. 00:47

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 9 plus jeden =