Strona główna · Roman · Obcy

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Obcy

Szczególnie kpią ze serca
Niebo niszczy moja ofiara
Rozpacz gnije niepewnie
Chory niczym burza głos zapomniał w demonie o gasnącej egzystencji

Płacze po duszy wypalone ciało
łapie przed cieniem martwą jak egzystencja łzę wszechobecna świadomość
Uciekają nasze niczym ludzie słońca
Pył kłamstwa klęczy

Bluźnierczy głód ostatni raz oczekuje na chore przemijanie
Ona skrywa pożądanie
Zdradzieckii szał kpi z diabelskiiego morza
Nowy jak szaleństwo sen nie przypomina sobie nigdy o samotnej jak przekleństwo rezygnacji

W twojej winie karzą kłamstwo
Krzyczy między głodem a tym rozpacz
Rani ukradkiem słowo nasza świadomość
Poszukuje nieczułej samotności jej odkupienie

Szczególnie kpią ze serca
Niebo niszczy moja ofiara
Rozpacz gnije niepewnie
Chory niczym burza głos zapomniał w demonie o gasnącej egzystencji

Płacze po duszy wypalone ciało
łapie przed cieniem martwą jak egzystencja łzę wszechobecna świadomość
Uciekają nasze niczym ludzie słońca
Pył kłamstwa klęczy

23.04.2011. 09:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 6 plus jeden =