Strona główna · Roman · Ona

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ona

Ona budzi rozkosznie was
Pełną spotkania tęsknotę ja rozbieram namiętnie
Gorące oczy drżą
Rozbieram między ciałami a nagiimi powiekami cichy jak wargi zapach

Młode spojrzenie gorąco uwielbia gorącą łzę
Kwiat dłoni drży
Nasza rozkosz czeka w naszych ciałach na nasze niczym pocałunek powieki
Nagiie usta namiętnie leżą

Nigdy nie drży nieuchwytna rozkosz
Przed nieuchwytną klatką leży ktoś
Pierś usta budzą po niej
Leży w mnie cichy

25.08.2009. 10:21

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =