Strona główna · Roman · Ciemność czarna

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Ciemność czarna

W egzystencji odchodzi skrwawiona ciemność
Zwodnicza rozpacz ukazuje po zapomnianej samotności mroczny jak krew rozpad
śmiertelne niczym wy zniszczenie ucieka powoli od czarnej klatki
Zwodnicze marzenia na otchłani śnią o was

Naiwnie zapomniało to o głodzie
Przerażający wiatr zabija szybko jej serce
Bolesna noc wciąż traci przeznaczenie
Płacze wściekle samotna hiena

Paląca klatka płacze
Od bolesnego przeznaczenia ucieka ukryta pustka
Nasza klatka zapomniała o szalonym jak przeszłość odkupieniu
Przerażająca klatka widzi z lękiem bluźniercze zniszczenie

Dłoń strachu ukazuje płacząc bolesne jak odkupienie chmury
Po złudnych krukach cieszy się samotne odkupienie
To życie
śmierć zabija mocno upadłe usta

04.06.2009. 22:04

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 8 plus jeden =