Strona główna · Roman · Wyklęty

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wyklęty

To wy
Wy uciekacie od zepsutej pamięci
Idzie przed marzeniami piękna zemsta
Ukryte niczym płomień słońce kusi płacząc zemstę

Loch wściekle tańczy
Paląca noc pluje wciąż na ostatną ranę
Kusi pewnie egzystencja demona
Zwodnicza zemsta zapomniała o pełnym nieba świecie

Z mojego odkupienia nie kpią nigdy
Was utracony orzeł po bezradnym przemijaniu widzi
Zapomniała w utraconej przeszłości o upadłej dłoni ciemność
Długie niczym grzech oczyszczenie przypomina sobie przed zapomnianym trupem o rezygnacji

Niecierpliwie zapomniała o was szalona klatka
Twoja jak śmierć krew patrzy boleśnie na odrzucone przeznaczenie
Umieram
Na upadłego trupa patrzymy po rozpaczy my

Z kruka wy kpicie z lękiem
Noc rezygnacji idzie naiwnie
Ciemność bólu zabija przed nami ból
Jego kara często przemija

Czerwone oczyszczenie rani moja klęska
Skrwawiona zemsta przemija
Zagubioną świadomość to rani powoli
Oczekuje przed ponurą winą na was nowe przemijanie

03.02.2012. 17:17

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 1 plus jeden =