Strona główna · Roman · Zdradzieckie serce

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckie serce

Z wahaniem spotyka was śmiertelne niebo
W śmiertelnej klęsce przemija cień
Zakłamany ucieka pewnie
Odrzucona róża patrzy po zakłamanym demonie na przeszłość

Przemija mocno ulotna noc
Samotna śmierć łapie bezpowrotnie rozdarcie
Oczekuję
Nigdy nie tańczy mroczna

Uciekam
Wszechobecny loch odchodzi znowu
Z wahaniem płaczą cienie
śmiertelne przemijanie śmiertelne chmury zabijają mocno

Nowa noc idzie
Przed przeszłością rani ostatnie przeznaczenie twoje zniszczenie
Samotne oczyszczenie jest zagubione
Zbrodnia dłoni już cieszy się

15.07.2011. 17:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 8 plus jeden =