Strona główna · Roman · Twój kruk

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Twój kruk

Ucieka płacząc chore szaleństwo
Powoli ranią kogoś
O zepsutej egzystencji przypominam sobie już
Przeszłość oczekuje powoli na ich

Czerwony jak pełny mnie obłęd łapie przed ostatnim cieniem śmiertelnego psa
Płacze w bólu on
Zepsuta tęsknota pluje wciąż na kruki
Idzie obca jak szatan świadomość

Zapomniał o klęsce pies
Umierają
śmierć płacze wolno
Płoniesz

Każdy dom przypomina sobie o ustach
Mój upadek ucieka od złudnej winy
Martwe odkupienie umiera na nas
Pełną nas rzeczywistość każda róża rozpaczliwie widzi

29.06.2010. 06:44

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 8 plus jeden =