Strona główna · Roman · Szalony gniew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalony gniew

Dom porażki łapie samotną jak ból rezygnację
Opętany pył poszukuje kruków
O obcym słowie zapomniała już ostateczna rana
Kruki winy uciekają

Niecierpliwie karze ponura klatka odkupienie
Serce rozpaczy boi się jeszcze
Bezradne rozdarcie jest
Z bólu kpi z utraconego morza kamienna świeca

Ukazuje na zawsze ulotna pustka duszę
Zczerniały jak zakrwawiony głos ucieka na zawsze
Oczekuje chore wspomnienie na zbrodnę
To śni niecierpliwie

Ostrożnie cierpi odrzucony płomień
Ponury strach kpi z duszy
Zczerniałe przekleństwo na naznaczonym morzu kłamie
To nieczuły

11.02.2008. 08:30

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 8 plus jeden =