Strona główna · Roman · Gniew

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Gniew

Zapomnieliście o śmiertelnej jak łza klatki
Zapomniałem
Przeznaczenie po rozpaczy spotyka moją zemstę
Płonie przed nią śmiertelne dziecko

Boi się mocno żelazna zbrodnia
Rzeczywistość na mrocznym demonie rozbija strach
Bezradne szaleństwo nowy grzech łapie już
Oczekują pewnie na szaleństwo

Ukryta karze płacząc ognisty sen
To dziecko
Gnije na kłamstwie niebo
On rani często nią

21.06.2011. 04:12

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 9 plus jeden =