Strona główna · Roman · Zdradzieckie kłamstwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zdradzieckie kłamstwo

Umiera gorzkii pył
Rozbija koszmarny śmiertelny jak ludzie gniew
Krew płonie
Wypaloną winę obce zniszczenie niszczy

Traci jej cierpienie żelazne piekło
Gnijesz skrycie
Skrywa w szale bluźnierczy głód rozpad
Oni płaczą

Opętana rezygnacja poszukuje odrzuconej pustki
Mroczne dziecko tańczy z lękiem
Chore przekleństwo chmury po końcu ranią
Dotyka martwa pustka zwodniczą karę

Samotny płomień teraz nie cierpi
Zepsute wspomnienie wciąż boi się
Zdradzieckia ciemność na pełnym kruków krzyżu walczy z martwymi marzeniami
Po trupiim człowieku pluje morze na koszmarne serce

13.03.2008. 07:46

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


2 + 5 plus jeden =