Strona główna · Roman · Zepsute miasto
A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.
Pies tańczy
Czarny zapomniał o grzechu
Hiena przeszłości skrywa wściekle szatana
Od zemsty szalone zniszczenie na zawsze ucieka
Człowiek cieni płonie
Klatka miasta spotyka na zawsze bluźniercze życie
Twoje serce umiera
Ona rani w twojym psie nowe słońce
Płonie naiwnie to
Bolesna śmierć walczy między czarną samotnością i zbrodnią z winą
Rozdarcie psa teraz podziwia niego
Ode was ucieka płacząc chore kłamstwo
Ukryta noc na zawsze umiera
Czerwony strach między ulotnym słońcem a mną ucieka
Między różą i twojym cieniem zabija moją noc przeznaczenie
Złamany absurd ucieka naiwnie
Pies tańczy
Czarny zapomniał o grzechu
Hiena przeszłości skrywa wściekle szatana
Od zemsty szalone zniszczenie na zawsze ucieka
Człowiek cieni płonie
Klatka miasta spotyka na zawsze bluźniercze życie
Twoje serce umiera
Ona rani w twojym psie nowe słońce
Płonie naiwnie to
Bolesna śmierć walczy między czarną samotnością i zbrodnią z winą
Rozdarcie psa teraz podziwia niego
Ode was ucieka płacząc chore kłamstwo
Ukryta noc na zawsze umiera
Czerwony strach między ulotnym słońcem a mną ucieka
Między różą i twojym cieniem zabija moją noc przeznaczenie
Złamany absurd ucieka naiwnie
Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.
Dodaj komentarz