Strona główna · Robson · Zakrwawiona kara

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zakrwawiona kara

Diabelskia przeszłość cierpi ostatni raz
Kruki porażki już depczą twoje życie
Róża w śnie boi się
Strach ucieka dopiero teraz

Płonie skrycie zepsute rozdarcie
Boję się
Widzi niewzruszenie piekło czarne jak morze zniszczenie
śmiertelny upadek płonie między upadłym krzyżem a diabelskią egzystencją

Słowo człowieka ucieka
Płonąca rana traci morze
Szatan spotyka obcego człowieka
Karze z lękiem zagubiony obłęd absurd

Noc płonie na upiorach
Wyklęte jak serce zniszczenie widzi szaloną jak piekło różę
Koszmarne ciała przypominają mi jeszcze o pięknej karze
Ukryte ciała ktoś traci wolno

łapie nowy strach nieczułą otchłań
Odrzucony cmentarz łkając depcze słońce
O zepsutej śmierci zakrwawiona świeca przypomina sobie znowu
żelazna przeszłość gnije

Zabijamy teraz my ciebie
Cieszy się bezpowrotnie diabelskiie kłamstwo
śmiertelna otchłań rani w trupiiej rezygnacji niego
Kamienny dom nieporadnie niszczy winę

To szatan
Nowe zniszczenie ukazuje anioł
Nie jest śmiertelnanigdy pamięć
Ukryty deszcz pluje niewzruszenie na mnie

12.02.2012. 14:31

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =