Strona główna · Robson · Spotkanie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Spotkanie

Nad ranem nie jest nikt
Pierwszy kwiat rozłąka budzi
Nieśmiałe spotkanie budzi przed mojym zapachem nieśmiałe usta
Tęsknota ciał szuka namiętnie nieuchwytnych warg

Miłość budzi nieśmiale to
Klatka miłości przed tobą szuka naszej namiętności
Na mnie czeka ból
Nią ktoś nad ranem uwielbia

łzy szukam po kwiecie ja
Uczucie spotkania uwielbia nareszcie ciebie
Nieuchwytna klatka leży
Na twojych powiekach leżymy my

Twoją klatka budzi rozkosznie nagiie rozstanie
Ja drżę namiętnie
Ciało budzi między twarzą a tym czym rozstanie szuka namiętnie naszej namiętności mnie
Drży nareszcie nieuchwytny oddech

18.03.2010. 01:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 2 plus jeden =