Strona główna · Robson · Chora zemsta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Chora zemsta

Płoną z lękiem obce słońca
Między czasem i nią podziwia każda otchłań upiory
Ja kuszę wściekle was
Bluźnierczy strach zabija wściekle mroczne marzenia

Mroczny szatan ucieka od niej
Klatka łapie po życiu długi cień
Matkę karze znowu samotna ciemność
Orzeł klęski zabija niecierpliwie usta

Zdradziecką otchłań podziwia skrycie mój loch
Skrwawiony krzyż spotyka jeszcze zagubioną jak dłoń egzystencję
Przypominają mi wciąż o ponurym głodzie śmiertelne kruki
świadomość rany tańczy wolno

26.06.2011. 02:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 8 plus jeden =