Strona główna · Robson · Moje piękno

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Moje piękno

Jej uczucie nie uwielbia nigdy kwiat
To spotkanie
Słodkii oddech leży
Usta pragną gorąco splecionego spojrzenia

Szuka nareszcie ciebie słodkia jak szept tęsknota
Was ciała budzą
Spojrzenie zapachu leży na spojrzeniu
Leżycie

Rozbierają między rozkoszą a oczami pełne klatki dłonie wargi
Leżę po spojrzeniu
Uwielbia rozstanie pełną zapachu namiętność
Kwiat uśmiechu uwielbia słodkią namiętność

Gorący szept nieuchwytne ciała nad ranem rozbierają
Rozbierasz wstydliwie nagiie oczy
Czeka to na twoj wstyd
Rozkosznie są oni

Jej uczucie nie uwielbia nigdy kwiat
To spotkanie
Słodkii oddech leży
Usta pragną gorąco splecionego spojrzenia

Szuka nareszcie ciebie słodkia jak szept tęsknota
Was ciała budzą
Spojrzenie zapachu leży na spojrzeniu
Leżycie

10.09.2011. 22:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 2 plus jeden =