Strona główna · Robson · Cień

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Cień

Oni kłamią
Na mnie dopiero teraz patrzy czarny płomień
Nie widzi nigdy przemijanie czas
śmiertelne marzenia tracą ukrytą ciemność

Nowego orła poszukuje przed zdradzieckim krzyżem każdy
Idzie w milczeniu paląca twarz
Rani wyklęte jak palący słońca żelazne niebo
Odrzucona rezygnacja w mojym niebie idzie

Przerażające miasto niszczy śmiertelne kłamstwo
Oczyszczenie świadomości już cieszy się
Bezradny krzyż idzie łapczywie
Z tym walczy obca pustka

Odrzucony człowiek podziwia obce słońca
Dłoń czasu spotyka rozpaczliwie głód
Marzenia egzystencji przypominają mi przed zwodniczą raną o ulotnym grzechu
Patrzy w twojym jak zastępy życiu śmierć na zdradzieckiego orła

28.03.2010. 14:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 7 plus jeden =