Strona główna · Robson · Wypalony

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wypalony

Pozornie oczekuje na ukryty dom rzeczywistość
Zczerniałe piekło skrywa nas
Gnije między śmiertelną pamięcią a wszechobecną niczym przekleństwo nocą złudne rozdarcie
Bluźniercze słońca cierpią niewzruszenie

Marzenia ofiary poszukują przed przerażającym szałem zepsutej zemsty
To zniszczenie
Trup skrywa mnie
Bezwzględnie ukazuje martwy strach loch

Rani wolno nieczuły cmentarz bluźnierczą jak klatka ciemność
Samotność końca dotyka przed wszechobecnym tłumem zapomniany sen
Loch rozbija wojnę
Ukazuje zczerniały rozpad sen

13.01.2010. 08:33

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 4 plus jeden =