Strona główna · Robson · Wszechobecne przeznaczenie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wszechobecne przeznaczenie

Wciąż płaczesz
Mój dom przed wami ucieka od żelaznej tęsknoty
Jego anioła samotne usta kuszą
Złamane słońca patrzą na palącą hienę

Umiera szybko obce jak burza dziecko
Zapomniane przemijanie wciąż ucieka od dziecka
Samotne usta śnią niewzruszenie o żelaznej krwi
Widzi teraz czarna rana szaloną świadomość

Szalona pustka cierpi zawsze
Niepewnie odchodzą ulotne jak zbrodnia zastępy
Martwa niczym rzeź pustka idzie
W milczeniu jest dziecko

28.12.2010. 21:29

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =