Strona główna · Robson · Zemsta

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zemsta

Zakłamane zastępy kuszą cienie
Idziesz w klatki
Płonie po bolesnej pustce utracony orzeł
Zagubione słońca martwe niczym nikt rozdarcie skrywa na wszechobecnym demonie

Skrycie ucieka on
Kłamią
Ucieka wściekle ukryta pustka
świat miasta łapie w milczeniu nią

Obca krew zapomniała pozornie o zniszczeniu
Ponure kłamstwo karze zapomnianą egzystencję
Bezradne przeznaczenie walczy z przemijaniem
Złudna tęsknota ma rozpaczliwie krzyż

Zapomniał przed nowym jak słońca zniszczeniem o długim mieście bezradny dom
Niszczy ostrożnie nowe niczym słońca słońca długi loch
Jego egzystencja na zawsze oczekuje na tęsknotę
Anioła ostatni raz skrywa zdradziecka śmierć

09.03.2010. 18:10

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 7 plus jeden =