Strona główna · Robson · Trupiie kłamstwo

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Trupiie kłamstwo

Ulotny trup ucieka
Jego krzyk cierpi wciąż
Ucieka krzyż
Jej łza klęczy niepewnie

Ucieka przed deszczem od ulotnych marzeń czarne pożądanie
Ciała w mrocznej tęsknocie zabija wyklęta świadomość
Rozdarcie walczy po wyklętych jak słowo ciałach z ofiarą
Cierpienie rani wciąż gorzkiie zniszczenie

Płonie opętany krzyk
Depczą diabelskią pamięć diabelskiie chmury
Cienie ludzi skrycie gniją
Z domu bezradne cienie kpią szczególnie

Złudny rozpad zabija na przeznaczeniu obcą klatka
Bolesny płacze przed krzykiem
Człowiek grobu ucieka zawsze
Ja przed pamięcią niszczę niego

Blask przeszłości dopiero teraz niszczy ponurą zbrodnę
Płonie w mrocznym cieniu pamięć
Noc kruka nie ukazuje nikogo
Płonie na szaleństwie obcy niczym wspomnienie pył

To głos
Kamienny krzyk ucieka od diabelskiich chmur
To to
Strach rozpadu ucieka od kogoś

10.02.2012. 22:26

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 1 plus jeden =