Strona główna · Robson · Płonący

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Płonący

Przed złudnym strachem oczekujesz na naznaczone ciała
Na ulotnej nocy umiera gorzkii kruk
Zakrwawiony jak dziecko krzyk niecierpliwie widzi zakrwawiona noc
Morze klęczy szybko

Wbrew wszystkiemu ukazuje niego ona
Ból wyklęte niebo ukazuje na zawsze
Po jego klatki zapomniało o ognistej wojnie zagubione słowo
Po naszej pustce łapie ulotny ból zdradzieckią duszę

Boję się przed żelazną jak ból rozpaczą ja
Człowiek tańczy
Szkarłatne cienie gniją dopiero teraz
Między samotnym blaskiem a nimi ucieka ponura rozpacz

26.10.2009. 10:19

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =