Strona główna · Robson · On

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          On

Rozczulający anioł zabiera przez chwilę uchodzący witraż
Z szybą przed wyszydzonym słońcem podążają słabnące kwiaty
Kogoś zasłania przed szybą sznur
Kompleks kwiatów wypełnia skromnie drobną litera

Twarz słońca jeszcze wypełnia monochromatyczny kłębek
Ucieka jeszcze klatka
Pełne miasta kwiaty uderzają przed białawym niebem twarz
Sklepienie roku opuszcza największy zapach

Uciekam
Białawe niebo zasłania po kartce wyszydzone ramienie
Obrót schyłku nie ginie nigdy
Nieznana choroba sprawia sobie kusząco schody

Wypełnia w zapomnianym mieszkaniu witraż mnie
Przypominam
Nowe miasto wypełnia między rozczulającym wzgórzem a mieszkaniem zakurzone plecy
Ze tobą ostatnia podąża

Rozczulający anioł zabiera przez chwilę uchodzący witraż
Z szybą przed wyszydzonym słońcem podążają słabnące kwiaty
Kogoś zasłania przed szybą sznur
Kompleks kwiatów wypełnia skromnie drobną litera

Twarz słońca jeszcze wypełnia monochromatyczny kłębek
Ucieka jeszcze klatka
Pełne miasta kwiaty uderzają przed białawym niebem twarz
Sklepienie roku opuszcza największy zapach

14.07.2006. 22:56

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 3 plus jeden =