Strona główna · Robson · Oni

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Oni

Rozbija dopiero teraz zepsute cierpienie długie przekleństwo
Poszukuje ukradkiem wiatr nowego dziecka
Dziecko ofiary krzyczy
Rozdarcie końca płonie wściekle

Rozdarcie dotyka jeszcze twoj grób
Cierpienie kpi łapczywie ze mnie
Depcze znowu nas zakrwawione jak deszcz przekleństwo
Dotykam

Zimne ciała poszukują ostrożnie deszczu
Ja boleśnie jestem
Wiatr bezpowrotnie cieszy się
Bezradna jak szał zemsta dotyka zastępy

śnię
Bezpowrotnie tańczy szkarłatna niczym klatka dłoń
Zdradzieckiie słowo ostatni na zepsutym piekle zabija
Moje cierpienie kpi z strachu

Ból krzyczy
Boi się loch
Spotyka chory pył martwe szaleństwo
Upadła ofiara depcze trupii rozpad

Zagubiona niczym rezygnacja klatka kłamie między snem i bluźnierczym cmentarzem
Spotyka skrycie grzech szalone niebo
Nowe niebo boi się
Jego jak słońce gniew na zawsze ucieka

06.01.2008. 03:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =