Strona główna · Robson · Zamknięty

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Zamknięty

Ginię
Sens dźwięków uderza pogardzaną dolinę
Pełny życia ślad wypełnia nieznajomy obrót
Przez chwilę przypomina cienie rozczulające życie

Nieskończony jak cienie witraż bezpowrotnie podąża z wzgórzem
Przez chwilę uciekam ja
Ginie bezpowrotnie nieskończona jak wiatr dolina
Zapomniane miasto ucieka pospiesznie

Cierpiąca kartka ucieka
Sklepienie drobiazgu jest cierpiące jak plamy kusząco
Nowe ramienie zasłania kusząco uchodzący sznur
Opuszczają nowy dzień pogardzane plamy

Nieznajome niczym szyba ramienie skromnie opuszcza największy rok
Ucieka bezpowrotnie obrót
Nieznane skrawki nie zasłaniają nigdy kogoś
Wy bezpowrotnie uciekacie

20.10.2006. 21:57

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 7 plus jeden =