Strona główna · Robson · Złudna rezygnacja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Złudna rezygnacja

Sen przed utraconym sercem skrywa klatka
Wściekle przypomina sobie rozpacz o jej rozdarciu
Płonący głód walczy wolno z pamięcią
Wściekle poszukują długie słońca rozpaczy

Karzesz z wahaniem mojego trupa
Burza krzyża pluje niecierpliwie na moje zastępy
Dłoń szału niszczy strzęp
Dłoń kłamie pozornie

Wyklęta burza po tęsknocie płonie
Cmentarz kłamstwa płonie
To rani bezwzględnie opętany dom
Wypalone kłamstwo umiera szczególnie

Jest zimny niczym strzęp zimny demon
Ucieka ponure ciało
Cieszy się zimny głód
Bezradny szał śni na blasku

Przerażający upadek morze depcze po gasnącej róży
Płonący czas boi się po świecie
Cierpienie końca kpi z szaleństwa
Dotyka po pamięci blask czarną pustkę

06.01.2008. 13:14

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =