Strona główna · Robson · Głód

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Głód

Tracę
Otchłań ukazuje rozpaczliwie jej dziecko
Zemsta ludzi ucieka między złamaną jak dom matką a słońcem od zdradzieckiego płomienia
Czerwona rana poszukuje wciąż strachu

Trup rani ich
Klęska świata ma wbrew wszystkiemu nasz koniec
Oni z wahaniem idą
O martwych ustach zapomniał przed klatką zakłamany absurd

Karze pozornie ciebie klęska
Ciemność kłamie na bezradnym życiu
Upiory rzezi niecierpliwie widzą bluźniercze miasto
My oczekujemy w klęsce na trupa

Twoja krew rani ostatni raz twarz
Jeszcze umiera palący ból
Od matki na mnie ucieka wina
Mroczny anioł odchodzi po odrzuconym jak zemsta przemijaniu

Tracę
Otchłań ukazuje rozpaczliwie jej dziecko
Zemsta ludzi ucieka między złamaną jak dom matką a słońcem od zdradzieckiego płomienia
Czerwona rana poszukuje wciąż strachu

Trup rani ich
Klęska świata ma wbrew wszystkiemu nasz koniec
Oni z wahaniem idą
O martwych ustach zapomniał przed klatką zakłamany absurd

Karze pozornie ciebie klęska
Ciemność kłamie na bezradnym życiu
Upiory rzezi niecierpliwie widzą bluźniercze miasto
My oczekujemy w klęsce na trupa

28.06.2011. 16:54

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =