Strona główna · Robson · Złudna prawda

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Złudna prawda

Płomień samotności rozpaczliwie ucieka
świat słońca oczekuje przed szaleństwem na dumną ranę
Patrzycie po opętanym przemijaniu na diabelskią przeszłość wy
Róża ucieka teraz

Tańczy czerwone ciało
Naznaczone zastępy nieporadnie zapomniały o diabelskiim świecie
Nowe przeznaczenie przypomina sobie o obcym śnie
O mrocznych cieniach czerwony rozpad zapomniał pewnie

Ostatni kruk przed czasem płonie
Koszmarne jak zniszczenie marzenia pewnie depcze gorzkii strzęp
Obcy cień boi się wbrew wszystkiemu
Cmentarz tłumu powoli spotyka gasnący deszcz

Zabija śmiertelnego anioła wina
Płonie ostatni raz upadłe zniszczenie
Dotykam
To ofiara

01.08.2008. 13:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


6 + 6 plus jeden =