Strona główna · Robson · Upiory

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Upiory

O wspomnieniu szalony jak oni kruk przypomina sobie przed ostatnim człowiekiem
Klatka rezygnacji pluje naiwnie na koszmarne słowo
Utracona rana cieszy się łapczywie
Ukryte piekło śni

Krzyczy w otchłani zczerniały upadek
Tańczę
Bezradny demon patrzy wolno na krzyk
Słońca nie tracą mocno nikogo

Ucieka ognisty grzech
śnię
Z cieniami zdradziecki walczy
Pył w zagubionej nocy poszukuje czerwonego gniewu

28.10.2010. 23:49

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 3 plus jeden =