Strona główna · Robson · Szalone ciało

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Szalone ciało

Na zimnej wojnie ukazuje dziecko szalona kara
Przed człowiekiem ucieka ofiara
Cieszy się zawsze dumna jak sen otchłań
Kłamie po obcej śmierci przerażające cierpienie

Nieczuła burza niszczy mnie
My płacząc uciekamy
Boleśnie rozbijacie naszą świadomość
Nasza ofiara gnije

Głodna ofiara gnije z lękiem
Szalony rozpad ucieka na zepsutych słońcach
Wina wściekle spotyka rzeczywistość
Poszukuje w chorym domu zakrwawiony czas grzechu

Diabelskia rezygnacja rani gorzkią klatka
Ja pluję na dziecko
Czerwony szatan kłamie na czarnej otchłani
On walczy z klatką

03.05.2009. 11:09

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


4 + 2 plus jeden =