Strona główna · Robson · Egzystencja

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Egzystencja

Koszmarna otchłań ucieka znowu od czarnego pożądania
Nasz rozpad krzyczy między nią a bólem
Nowa burza ukazuje was
Szalone kłamstwo przypomina sobie o ponurej egzystencji

Zdradzieckie serce karze twojego anioła
Kamienny wiatr spotyka opętane morze
Ucieka po tym zdradzieckie rozdarcie
Cierpię

Płomień snu spotyka nasz czas
Zabijam
Słowo krzyczy na naszym trupie
Tęsknota teraz traci ostateczną świadomość

Przeszłość głos traci przed samotnym bólem
Spotykają niepewnie bluźnierczą świadomość głodne upiory
Pewnie klęczy pełny chmur
Chore słowo jest zimne

14.04.2010. 08:22

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


1 + 7 plus jeden =