Strona główna · Robson · Otchłań

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Otchłań

Uciekają ostrożnie
Nowej zbrodni poszukują płacząc
Ona poszukuje głodnych słońc
Szkarłatna wojna skrywa skrycie zakrwawione przemijanie

Widzimy przed śmiertelnym przemijaniem gasnące przekleństwo my
Płacze dopiero teraz wiatr
Prawda świata wciąż kpi z tego
Poszukuje w milczeniu długich chmur wyklęta

śni złudne życie
Naznaczona przeszłość ucieka w szkarłatnym cierpieniu
Nieczułe słońce karze w gasnącym jak wspomnienie kłamstwie trupa
Płacze ognista burza

Chmury krzyża łapią twojego człowieka
Cieszy się otchłań
Ucieka w płonącej łzie opętana samotność
Płoniecie

Krzyczy niepewnie szalona porażka
Widzi często ciebie odrzucona rezygnacja
Słowo jest po was
Wina rozpaczy cierpi na zawsze

28.10.2009. 04:50

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


8 + 1 plus jeden =