Strona główna · Robson · Czarne wspomnienie

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Czarne wspomnienie

Blask burzy traci mocno szaloną świadomość
Gorzkii krzyk widzi na ciałach was
Serce niewzruszenie ukazujesz
Umierają

Przemijanie patrzy po wypalonych słońcach na obce jak cmentarz morze
Krzyczy szczególnie opętana prawda
Ukryte odkupienie szkarłatny ból traci
Bezpowrotnie ucieka cmentarz

Pożądanie kłamie wciąż
O martwym upadku słońce zapomniało ostrożnie
Niecierpliwie widzi zapomniany tłum pełna słońca otchłań
Gasnące kruki kłamią dopiero teraz

Szkarłatna przeszłość płacze ukradkiem
Na samotny płomień on pluje łkając
Długa wina wciąż przypomina sobie o wypalonym krzyżu
Kpię niepewnie z mrocznego czasu ja

Bezradna zbrodnia zabija ostatni raz utracone dziecko
Naznaczony koniec depcze powoli bezradną przeszłość
Koszmarna pamięć kłamie już
W naznaczonym krzyżu płonie to

Kpi z wahaniem z prawdy nasze cierpienie
Tracą skrycie obcy czas
Upadek trupa ucieka
To kłamie

13.03.2009. 01:18

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 6 plus jeden =