Strona główna · Robson · Pełna rozpaczy rana

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Pełna rozpaczy rana

Koszmarna rzeczywistość krzyczy
Rozpacz przed twojymi cieniami krzyczy
Głód rozbija teraz pożądanie
Gorzkiie szaleństwo cieszy się wolno

Dom kpi ostatni raz ze zimnego przekleństwa
Ostatna ofiara na zawsze ucieka
Zemsta nieba przypomina sobie o cierpieniu
Naznaczony grzech dopiero teraz cieszy się

śnią
Pamięć oczekuje wolno na zczerniałą świecę
Boi się zagubiony strzęp
śni ktoś

07.06.2008. 11:39

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 4 plus jeden =