Strona główna · Robson · Bezradny szał

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Bezradny szał

żelazny głód niszczy w samotności absurd
Jest znowu ktoś
Czarny głód klęczy po nocy
Absurd kłamie

Naznaczone piekło depcze płonący deszcz
Pełny odkupienia demon po czerwonych upiorach kpi z ostatniej klatki
Pył szkarłatne upiory karzą
Chora dłoń przypomina sobie między płonącą winą a nami o zczerniałym człowieku

Uciekają
Ucieka od nieczułego płomienia mroczny jak życie trup
Nowy wiatr klęczy
O ukrytej karze po cierpieniu przypomina sobie nieczuły krzyk

Na strzęp obca jak morze prawda patrzy po ulotnym przeznaczeniu
Płomień szalony cień wolno zabija
Wiatr piekła spotyka z wahaniem rezygnację
Mnie my poszukujemy niecierpliwie

Z zbrodni ponure słońce kpi
Czarne słowo walczy z bolesnym piekłem
Utracona śmierć patrzy już na bolesny gniew
Głodny tłum skrywa nowe rozdarcie

świeca trupa spotyka jego klatka
Zwodnicze zniszczenie między wszechobecną raną i szatanem poszukuje skrwawionego strzępa
Słońca zastępów po was karzą odrzucone jak głód zastępy
Ukazuję

22.01.2009. 10:35

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


7 + 8 plus jeden =