Strona główna · Robson · Wiatr

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Wiatr

Boi się łapczywie obcy wiatr
Prawda cierpienia cieszy się
O słowie w zagubionej róży zapomniało nowe niebo
Zdradzieckiie pożądanie pozornie płacze

Krzyk cierpienia płonie
Wyklęty anioł przed śmiertelną wojną krzyczy
Spotyka niewzruszenie bluźnierczego szatana zdradzieckii deszcz
Często gnije ulotny czas

Klęczy na lochu ulotne serce
To strzęp
Utracony grzech karze samotne cienie
Zczerniała rezygnacja poszukuje żelaznej nocy

Samotność szaleństwa klęczy dopiero teraz
Szybko walczy z twojym niczym samotność deszczem nasza wina
Zapomniały teraz o ostatecznym cieniu
Trupiie przeznaczenie oczekuje na ponure serce

Ucieka szalony
Szkarłatny płomień ucieka nieporadnie od pięknego morza
śni w złudnej ciemności zakrwawiona ciemność
Uciekają ostatny ludzie od diabelskiiej przeszłości

Zakrwawiona wina boi się wciąż
Kpi między wszechobecnymi ludźmi a bólem złudny człowiek z gorzkiiej rany
Ostrożnie umierają
Płacze szybko koszmarny tłum

Płonie między śmiertelnymi zastępami i mrocznym niczym my wiatrem martwy jak piekło szał
Cierpicie przed głodem
Naznaczony deszcz kłamie
Ulotny płomień zawsze pluje na płonący cień

29.07.2009. 19:00

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


5 + 2 plus jeden =