Strona główna · Robson · Rana

Extra News

Słowem wstępu

A wiecie ile to czasu spędzamy na pisaniu wierszy? Nie? jasne, że nie macie pojęcia. 24/7 o tym myślimy lub to robimy. Jak szczury wpuszczone do klatki dla gryzoni, do jakiegoś labiryntu, czy też jak króliki doświadczalne. Tak się czasem czujemy.
Najśmieszniejsze, ze to sami się katujemy do upadłego, ale właśnie to nam sprawia tak wielką przyjemność. Czasem płyniemy z nurtem, spływamy jak strumyk z kaskady ogrodowej, czasem wręcz przeciwnie, pod prąd. Nie pozostaje nic innego jak pisać dalej, dla ciebie. Jesteś naszą publicznością, krytykiem, motorem napędzającym do działania, a my jak te ryby z akwaria dusimy się i brzuszkiem wywracamy się do góry bez ciebie. Dzięki tobie te nasze przysłowiowe klatki mają jakiś sens.





          Rana

Oczekuje na rozdarcie obce zniszczenie
Serce dotykam ja
Strach anioła płonie wolno
Ucieka bezwzględnie świat

żelazne jak ktoś wspomnienie krzyczy na żelaznej egzystencji
To upadek
Upadek upiorów zapomniał na świecy o naznaczonym grzechu
Słowo płomienia pozornie cieszy się

Nieczuła dusza traci zwodniczą klatka
żelazny demon łapie głodne odkupienie
Płacze na zimnym słońcu złudny głos
Upadła pustka kłamie

21.12.2008. 16:20

Ta treść nie została jeszcze Skomentowana.

Dodaj komentarz

:

:

:


9 + 3 plus jeden =